Pod górę

Kryzysu twórczości blogowej ciąg dalszy. Nie chodzi o brak czasu, bo tego ta mam aż chyba nadto (jeśli przy 3latku można mieć nadto czasu). Jakoś ostatnio pech się nas trzyma i puścić nie chce. Jak już pisałam na „wspaniałym” kursie pojawiły się u mnie problemy z ręką. Teraz czekam na październik na badania, potem najprawdopodobniej na operację. Jednym zdaniem kurs nie dał mi kompletnie nic poza Syndromem cieśni nadgarstka, który jest dość uciążliwy. Jest to nie tyle bolesne, co denerwujące, bo nawet pisząc teraz na klawiaturze, czuję dyskomfort i co chwilę naciskam bezwładnie nie tą literkę, którą chciałam.

Pamięta ktoś jeszcze o moich nadziejach na wymarzoną pracę? Oczywiście odpowiedź przyszła taka jak zwykle „sorry, ale stanowisko dostał ktoś inny”. Czy liczyłam na pracę? Liczyłam przynajmniej na rozmowę kwalifikacyjną, dlatego, że było to stanowisko nauczyciela klasy przedszkolnej, znającego język polski. Nie wiem, ale nie wydaje mi się, żeby osób z doświadczeniem w takiej klasie, wykształceniem i językiem było tak wiele. Nawet nie podali ile było zgłoszeń, ani kiedy mają miejsce rozmowy, więc jedyne czego mogę się domyślać jest to, że stanowisko było już obsadzone. Jeszcze bardziej dobija mnie fakt, że zazwyczaj pracę dostają osoby, które pracę już mają i ciężko jest się wbić w ten krąg.

Ale podczas kursu miałam moment, kiedy myślałam, że jednak los się do mnie uśmiechnął. Napisałam do kilku przedszkoli, 3 zaoferowały mi løntilskud, w jednym byłam na rozmowie ( w tym samym, do którego pójdzie Wiking) i już wszystko dogadałam, musiałam tylko poprosić o dopełnienie formalności przez JC… i niestety. Najpierw co chwila kazali mi dzwonić od osoby do osoby, co nie jest łatwe, gdy telefon odbierają przez 1 godzinę dziennie. Zostawiałam wiadomości, wysyłałam maila i nic. W końcu dodzwoniłam się do swojej konsultantki, a ona mi mówi, wiem, że dzwoniłaś, zostawiłaś wiadomość…wrrrr…. i oznajmiła mi, że nie wyrażają zgody na løntilskud. Po rozmowie z konsultantką z kursu postanowiłam pojechać do JC i dowiedzieć się o co chodzi. Oczywiście z nikim nie zdołałam porozmawiać, jedynie pani z recepcji zadzwoniła do człowieka zajmującego się praktykami i stażami, a ten oznajmił, że już dwa razy byłam na tego typu kontrakcie, w pracy pedagogicznej, a że pracy nie dostałam, to znaczy, że najwidoczniej do tej pracy się nie nadaję i powinnam znaleźć coś innego… Na kurs wróciłam co tu dużo mówić, zapłakana i załamana. Konsultantka z kursu stwierdziła, że to nienormalne i poprosiła szefową o kontakt z tym ciołkiem z JC. I co on jej powiedział? Że to nie tak, że on po prostu nie chce, żeby przedszkola mnie tak wykorzystywały, nie dając stałej pracy. Taaaa… Po czym oznajmił, że do przedszkola mnie wyślę, ale tylko na miesięczne praktyki. No dzięki wielkie, to nie jest wyzysk, gdzie muszę pracować na pełen etat, nie dostając nic za niego, bosko.

Na koniec, żeby dobić całość sytuacji wypłacono mi zasiłek, który wynosi połowę tego co dostawałam wcześniej, przez najnowszą reformę. Bo przecież mój mąż mnie może utrzymywać.

Reforma prorodzinna jak cholera, biorąc pod uwagę ostatnio opublikowane dane, które wskazują, że od styczna (gdy reforma weszła w życie),  24% ludzi rozeszło się, zamieszkało osobno, by dostawać pełen zasiłek. Pary nie decydują się na zamieszkanie ze sobą, bo ich na to nie stać, jeśli jedna z osób jest na zasiłku. Paranoja. Coraz częściej myślę, że trzeba mieć status uchodźca, by żyć jak pączek w maśle. Rozumiem pomoc uchodźcą (którzy rzadko są prawdziwymi uchodźcami), ale nie rozumiem rozpieszczania ich i fundowania im wszystkiego za darmo, płacenia za fakt bycia, kosztem zabierania tym, którzy kiedyś na ten zasiłek pracowali i nie z własnego wyboru na zasiłku się znaleźli. Ja wolę mieć pieniądze, na które sama zarobiłam, ale niestety nie szczęści mi się ze znalezieniem pracy (a szukam już czegokolwiek).

Tak więc niech nikt nie myśli, ze za granicą to jest jak w raju, bo niestety, raj nie istnieje. No chyba, że umie się kombinować, stety czy niestety, ja nigdy kombinować i kłamać nie umiałam.

{ Skomentuj }

  1. marta

    a moze gdybys miala prawo do pelnego zasilku to bardziej by Tobie pomagali ze jaby pozbyc sie Ciebie z systemu, a zeby dostac caly zasilek to jak duze moga byc tylko dochody drugiej osoby?

  2. marta

    http://www.kk.dk/da/borger/jobsoegning-og-ledighed/kontanthjaelp/samlevende/beregn-din-ydelse-samlevende wpisz sobie ten link tam mozesz sobie wyliczyc a jak sie Tobie nie bedzie zgadzalo to musisz isc po swoje, co prawda to z komuny z kopenhagi ale mysle ze prawo jest takie same wszedzie

  3. marta

    oni licza dochody brutto nie netto

  4. marta

    tak ale to nie ma znaczenia bo to sa te same stawki, zrownano tych co sa w malzenstwie i nie , zreszta mozesz sobie wypelnic z ciekawosci i zobaczysz ze wyjdzie ci ta sama suma, przed ta reforma to dotyczylo tylko malzonkow a teraz wszystkich co mieszkaja razem dlatego mysle jest ta informacja, tzn nie sadze zeby sie Tobie nalezalo wiecej pieniedzy gdybyscie nie byli zamezni, zrownano jakby to prawo, ten obowiazek utrzymywania dotyczy wszystkich co mieszkaja razem dlatego ta cala afera i nie ma to znaczenia ze ktos nie jest w zwiazku malzenskim, dltego te wszystkie w wiekszosci formularze dotycza ludzi ktorzy nie sa w zwiazku, bo ci co w malzenstwie to dla nich nic sie nie zmienilo

  5. marta

    blad zobaczysz czy wyjdzie Tobie ta sama stawka

  6. marta

    ps w tym sensie sie zminilo ze wysokosc zasilku zalezy od dochodow wspolmieszkanca, a nie od tego czy malzenstwo czy nie

  7. marta

    http://www.aarhus.dk/da/borger/Beskaeftigelse-og-uddannelse/Uden-arbejde/Kontanthjaelp-og-uddannelseshjaelp/Formue-og-indtaegter.aspx w tym artykule mozesz sobie przeczytac podaja tam przyklad jak to wyliczaja, jak zobaczysz niescislosc to mozesz sie powolac, to z oficjalnej strony komuny z arhus wiec te wyliczanie powinno byc wiarygodne

  8. marta

    ale renty tez maja rozne wysokosci, moze dlatego ona dostaje wiecej, a po drugie jakos tez wyczytalam ze doschod nie moze byc wiekszy 2 osob niz jakby 2 osoby dostawaly kontanhjælp, wiec mysle ze sumujac dochod Twoj i Twojego meza napewno suma jest ta sama co u tych sasiadow, masz racje po 30 roku zycie wiecej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>